Fotki
gry online
Sony
RSS
niedziela, 11 kwietnia 2010
Widzimy co się dzieje widzimy i obserwujemy, grzmimy, ale w sposób chyba nieskuteczny

W ostatnim tygodniu po raz kolejny spotkali się przedstawiciele krajów tzw. g9, krajów które doprowadziły swoimi egoistycznymi działaniami do rozwoju kryzysu na całym świecie. Zdobywając przewagę organizacyjną przez lata kraje te wywoływały depresję gospodarczą i cywilizacyjną w krajach mniej rozwiniętych wszelkimi sposobami starając się zniszczyć ich systemy polityczne i doprowadzając do pogłębienia niesprawiedliwości społecznych. W swoich własnych krajach elity rządne pieniędzy i władzy wciągnęły zwykłych ciężko pracujących obywateli pod koła samonapędzającej się machiny kredytowej rujnującej w dłuższej perspektywie wszystkich obywateli, fałszującej wyniki finansowe korporacji pozostawionych bez niczyjej kontroli i przekazującej zbyt dużo praktycznie egzekwowalnej w ręce kreatur, które nigdy tej władzy w rękach mieć nie powinny. 
Na spotkaniu politycy G9 po raz kolejny ustalali w jaki sposób zmanipulować biedniejsze kraje, żeby przenieść na nie koszta światowego kryzysu gospodarczego z lat 2007-2009. Najciężej pracujące, mające najwięcej do stracenia, najwięcej ryzykujące narody zostały doprowadzone na skraj bankructwa. Ceny wszystkich dóbr w rękach spekulantów, chcących kosztem szarego człowieka zarobić miliardy, stawały się nieosiągalne dla przeciętnego mieszkańca globu. Najpierw bańka spekulacyjna na ropie – 130$ za baryłkę na szczycie – po trzech miesiącach 56$. Kolejna bańka mydlana na zbożach – 90$ za tonę pszenicy, po miesiącu 50$. Dobra mają swoją wartość, która oczywiście powinna wynikać z zapotrzebowania na nie, ale ich cena powinna też być zbieżna z ich wartością. Czy świat upora się ze spekulantami. Czy świat pozbędzie się prymatu świętych krów światowej gospodarki. Musimy o to walczyć do ostatka sił. Musimy o tym mówić, musimy o tym piać, musimy to nagłaśniać i demaskować. Przecież to wszystko nie jest normalnym pokojowym funkcjonowaniem świata. To wszystko to jedna wielka nisprawiedliwość, która powinna być jak najbardziej ograniczana skutecznym prawej światowym i poszczególnych Państw !!!


sobota, 17 października 2009
Co to znaczy mieć klasę ?

Biorąc pod uwagę w jakim kierunku idą przemiany kulturowe w społeczeństwie (a tak właściwie co ja wiem o przemianach kulturowych w społeczeństwie – docierają do mnie informacje głównie z prasy i telewizji widzę co mi podają, a właściwie co starają się podać głupom albo tym z kogo chcą zrobić głupa, nie spotykam się z przedstawicielami różnych grup społecznych, garść informacji o rodzinach znajomych) to człowiek prawy, uczciwy nie jest już człowiekiem, który jest szczególnie szanowany. Owszem jest uważany za człowieka z klasą, ale.. w życiu sobie nie poradzi. Wszyscy cenią ludzi z impetem spychacza ludzi, którzy wywaleni przez jedno okno wracają drzwiami do piwnicy. Stereotypowy oldschoolowy człowiek klasą oskarżony o cokolwiek powinien się obrazić i podać do dymisji zamiast być przyklejonym do stołka. Ale zastanówmy się nad tym, czy w czasie łatwości preparowania dowodów, łatwości i bezkarności stawiania i szerzenia sprokurowanych zarzutów, kręgosłup umiejętność trwania na okopanych pozycjach, umiejętność obrony swoich racji i trzymania strony swoich współpracowników i popleczników. Takim ostatnio ciekawym przykładem medialnym była sprawa prezesa TVP Farfała. Z informacji medialnych wynikało, że chłonę wszyscy medialiści chcieli wykończyć. Chłop walczył jak lew nie dawał się wykidać ze stanowiska, przez całkiem długi okres czasu. Każdy inny w tym czasie by powiedział, że nie będzie robił z siebie pośmiewiska na całą Polskę. Tylko pytanie czy to on robił by z siebie to pośmiewisko, czy z niego to pośmiewisko robili inni. Pytanie czy mieć klasę nie oznacza właśnie umiejętności przeciwstawienia się przeważającym siłom wroga, szczególnie, że w dzisiejszych czasach bardzo rzadko mamy dostęp do niezmanipulowanych informacji, więc rację ma ten kto ostatecznie wygrywa. Informacje medialne są takie, że niekoniecznie prezes Farfał jest dobrym przykładem, w końcu ostatecznie go zwolniono i przegrał – al. O co tak naprawdę chodziło jakież to było starcie sił i jakich pomijając konflikt o władzę i pieniądze to naprawdę nie wiadomo…

00:46, maxxmilian
Link Dodaj komentarz »